Spastyczność to nadmierne, mimowolne napięcie mięśni, które pojawia się po uszkodzeniu układu nerwowego. Sztywna kończyna utrudnia ruch, ubieranie i pielęgnację, bywa źródłem bólu i z czasem prowadzi do przykurczów. Jedną z metod, która realnie obniża to napięcie i otwiera drogę do skuteczniejszej rehabilitacji, jest kriolezja.
Dla kogo jest kriolezja w spastyczności
Kriolezję rozważamy u osób, u których napięcie mięśni utrudnia ruch, pielęgnację lub powoduje ból. Najczęściej dotyczy to spastyczności:
- po udarze mózgu – zwłaszcza zaciśniętej, przygiętej ręki,
- w stwardnieniu rozsianym (SM) – częściej w nogach,
- po urazie rdzenia kręgowego,
- u dzieci z mózgowym porażeniem dziecięcym (MPD) – wyłącznie indywidualnie i po decyzji zespołu specjalistów.
Typowe obrazy to zaciśnięta pięść, zgięty łokieć i nadgarstek oraz „końskie ustawienie stopy”, czyli stopa układająca się palcami w dół.

Zabieg kriolezji przy kończynie górnej, pod kontrolą USG – precyzyjne dotarcie do nerwu ruchowego.
Jak działa kriolezja w spastyczności
Kriolezja to małoinwazyjny zabieg, w którym pod kontrolą USG kontrolowanym zimnem czasowo i odwracalnie „wyłączamy” wybrany nerw. W spastyczności celujemy w nerw ruchowy – ten, który każe mięśniowi się kurczyć. To zasadnicza różnica wobec leczenia bólu, gdzie działamy na nerwy czuciowe.
Gdy przewodzenie w nerwie zostaje przerwane, mięsień przestaje być nadmiernie pobudzany i napięcie spada. Efekt nie jest trwały – organizm z czasem regeneruje nerw, dlatego zabieg w razie potrzeby można powtórzyć.
Cele leczenia
Celem nie jest cofnięcie choroby podstawowej, lecz obniżenie napięcia tam, gdzie najbardziej przeszkadza. Dzięki temu łatwiej otworzyć dłoń, ustawić stopę bardziej płasko, zadbać o higienę i bezpieczniej chodzić. Rozluźniony mięsień daje też fizjoterapeucie „okno”, w którym może pracować nad ruchomością.

Rehabilitacja w oknie obniżonego napięcia – mobilizacja dłoni i nadgarstka.
Jak wygląda zabieg
Zabieg poprzedza konsultacja kwalifikacyjna – lekarz ocenia napięcie i funkcję kończyny oraz lokalizuje docelowy nerw pod kontrolą USG. Wtedy wspólnie ustalamy realne cele.
Sam zabieg wykonuje się w znieczuleniu miejscowym i ambulatoryjnie – pacjent zwykle tego samego dnia wraca do domu. Pod kontrolą USG do okolicy nerwu wprowadza się cienką sondę, a kontrolowane zimno czasowo wyłącza przewodzenie. Obrazowanie USG pozwala działać precyzyjnie, omijając naczynia i sąsiednie struktury.
Efekty i porównanie z botoksem
Efekt kriolezji utrzymuje się zwykle od kilku miesięcy do nawet około roku, a w razie potrzeby zabieg można powtórzyć. To dłuższe okno niż przy toksynie botulinowej (botoksie), której działanie trwa około 3-4 miesięcy i wymaga regularnego powtarzania. Botoks działa chemicznie, blokując połączenie nerwu z mięśniem, a kriolezja fizycznie, schładzając sam nerw. Obie metody są wartościowe i często się uzupełniają.

Kriolezja przy kończynie dolnej (łydka) – obniżenie napięcia przy końskim ustawieniu stopy.
Czego kriolezja nie zrobi
Kriolezja obniża napięcie, ale nie leczy choroby podstawowej i nie odbudowuje utraconej funkcji. Spastyczność wynika z trwałego uszkodzenia układu nerwowego, więc jej objawy można kontrolować, lecz zwykle nie da się ich całkowicie „wyleczyć”. Kriolezja jest jedną z opcji, a nie zamiennikiem rehabilitacji – to ćwiczenia zamieniają obniżone napięcie w realny zysk funkcjonalny.
Najczęściej zadawane pytania
Czym kriolezja różni się od botoksu?
Botoks działa chemicznie, a jego efekt trwa około 3-4 miesięcy i wymaga powtarzania. Kriolezja działa fizycznie, zwykle daje dłuższy efekt, jest odwracalna i powtarzalna. Obie metody bywają stosowane razem.
Jak długo utrzymuje się efekt kriolezji?
Najczęściej od kilku miesięcy do nawet około roku, indywidualnie. Zimno nie niszczy nerwu trwale, więc napięcie może z czasem częściowo wrócić – wówczas zabieg można powtórzyć.
Czy po kriolezji nadal trzeba się rehabilitować?
Tak, i jest to kluczowe. Kriolezja tworzy „okno” obniżonego napięcia, ale dopiero rehabilitacja zamienia tę poprawę w większy zakres ruchu i łatwiejszą pielęgnację.
Kriolezja w skrócie
Kriolezja to małoinwazyjny, odwracalny zabieg, w którym pod kontrolą USG kontrolowanym zimnem czasowo wyłączamy nerw ruchowy zaopatrujący napięty mięsień. Dzięki temu napięcie spada, a kończyna staje się bardziej podatna na rehabilitację. Efekt utrzymuje się od kilku miesięcy do około roku i można go powtórzyć.
Konsultacja merytoryczna: lek. Sylwia Kujawa, specjalista neurolog, lekarz medycyny bólu. Instytut Chirurgii Barku w Szczecinie.




